• Brak kategorii

Branża paliwowa wyraża zaniepokojenie propozycjami zwiększenia obciążeń fiskalnych

Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) wyraża zaniepokojenie rządowymi propozycjami zwiększenia obciążeń fiskalnych sektora paliwowego, przewidzianymi w założeniach Projektu ustawy o wsparciu obniżenia cen energii dla przemysłu energochłonnego (UD459) oraz projektu zmiany Prawa energetycznego (UD457). Zdaniem POPiHN planowane rozwiązania powinny zostać ponownie ocenione pod kątem proporcjonalności, wpływu na konkurencję, bezpieczeństwo paliwowe, możliwości inwestycyjne przedsiębiorstw oraz ceny ponoszone przez konsumentów.

Projekt UD459 zakłada objęcie przedsiębiorstw sektora paliwowego w latach 2027–2029 wyższą stawką podatku CIT niż pozostałych przedsiębiorców. Jednocześnie projekt UD457 przewiduje dziesięciokrotne zwiększenie wysokości współczynników do obliczania opłaty przedkoncesyjnej oraz opłaty koncesyjnej, co w połączeniu z podwyższeniem stawki minimalnej oraz zniesieniem stawki maksymalnej oznacza kilkunasto- lub wręcz kilkudziesięciokrotny wzrost poziomu kosztów koncesyjnych po stronie dużych podmiotów. Można odnieść wrażenie, że stanowi to wyłącznie realizację celów fiskalnych, z pominięciem zróżnicowanej sytuacji, w jakiej pozostają przedsiębiorcy należący do koncesjonowanych branż. Według POPiHN takie rozwiązania mogą nierównomiernie obciążyć przedsiębiorców, szczególnie małe i średnie firmy oraz przedsiębiorstwa zintegrowane pionowo, ponoszące opłaty na kilku etapach łańcucha wartości.

Przedstawione założenia projektów ustaw UD459 i UD457 budzą także poważne wątpliwości konstytucyjne. Podwyższona stawka CIT miałaby objąć przedsiębiorstwa z wybranych sektorów gospodarki niezależnie od tego, czy faktycznie osiągają nadzwyczajne zyski. Może to naruszać konstytucyjne zasady równości i sprawiedliwości podatkowej. Jednocześnie brak jest przekonującego uzasadnienia dla wysokości i czasowego charakteru dodatkowego obciążenia, co rodzi wątpliwości w świetle zasady proporcjonalności. Zastrzeżenia dotyczą również podwyższenia opłat koncesyjnych. Nie wykazano bowiem, że tak duży wzrost obciążeń jest konieczny do realizacji celów regulacji, a tym samym proporcjonalny. Wątpliwości budzi założenie, że samo osiąganie wysokich przychodów uzasadnia nieograniczony wzrost opłat publicznoprawnych, co także godzi w konstytucyjną zasadę równości. Dodatkowo skala projektowanych podwyżek, zwłaszcza rozpatrywana łącznie z innymi planowanymi obciążeniami sektora, może zostać oceniona jako naruszająca zasadę ochrony zaufania do państwa i pewności prawa.

Organizacja zwraca również uwagę na ryzyko skumulowania nowych danin. Jeżeli Ustawa z 19 czerwca 2026 r. o podatku od nadzwyczajnych zysków ze sprzedaży paliw ciekłych zostanie uznana przez Trybunał Konstytucyjny za zgodną z Konstytucją, branża mogłaby zostać obciążona jednocześnie podwyższonym CIT oraz 60-procentową daniną od nadzwyczajnych zysków osiągniętych od marca do grudnia 2026 r. Oba rozwiązania uzasadniane są wzrostem cen ropy i rzekomym osiąganiem przez sektor niestandardowo wysokich zysków.

Skala planowanych obciążeń powinna zostać zestawiona z obecnym wkładem fiskalnym branży oraz potrzebami inwestycyjnymi kraju. Sektor paliwowy ponosi około 90 mld zł kosztów podatkowych rocznie. Jednocześnie Polska importuje ponad 30 proc. paliw płynnych zużywanych w kraju. W latach 2015–2024 popyt na paliwa zwiększył się o 70 proc., podczas gdy pojemności magazynowe wzrosły jedynie o około 10-15 proc. Oznacza to konieczność dalszych inwestycji między innymi w terminale przeładunkowe, magazyny i infrastrukturę logistyczną.

Dodatkowych nakładów wymaga także transformacja energetyczna. Zgodnie z Krajowym Planem na rzecz Energii i Klimatu sektor paliw płynnych będzie musiał przeznaczyć w latach 2026-2030 około 60 mld zł na dekarbonizację. POPiHN wskazuje, że wyższy CIT i podwyższone opłaty koncesyjne mogą ograniczyć zdolność przedsiębiorstw do finansowania tych inwestycji.

Szczególnej ostrożności wymaga również nakładanie dodatkowych obciążeń na krajowe wydobycie ropy. Polska pokrywa z własnych złóż zaledwie około 2-3 proc. krajowego zapotrzebowania na ten surowiec. Zdaniem organizacji każde ograniczenie rodzimego wydobycia może zwiększać zależność od importu, natomiast wzrost kosztów działalności może przyspieszyć likwidację części kopalń ropy naftowej, a co za tym idzie ograniczenie dochodów budżetowych,  w szczególności samorządów.

POPiHN ostrzega ponadto, że nieplanowany wzrost obciążeń może wywołać presję kosztową w całym łańcuchu dostaw. W zależności od sytuacji rynkowej jej skutki mogą być odczuwalne bezpośrednio w cenach paliw oraz pośrednio w cenach produktów i usług zależnych od transportu.

Organizacja apeluje o przeprowadzenie rzeczywistych konsultacji społecznych, przedstawienie pełnej oceny skutków finansowych i gospodarczych projektowanych zmian oraz zachowanie konstytucyjnych standardów stanowienia prawa podatkowego, w szczególności odpowiedniego okresu vacatio legis. Stabilne i przewidywalne otoczenie regulacyjne jest konieczne dla utrzymania bezpieczeństwa dostaw, rozwoju infrastruktury paliwowej i realizacji inwestycji związanych z transformacją energetyczną.

Stanowisko zostało wydane w imieniu firm członkowskich POPiHN: Amic Polska, Anwim, Aramco Fuels Poland, BP Europa SE, CircleK Polska, Fuchs Oil Corporation (PL), MOL Polska, Shell Polska, Sunoco Polska, TotalEnergies Marketing Polska, Unimot, Eurowag.

firmy członkowskie